To nie plagiat, to XXI wiek… The Offspring vs. Czadoman

offspring czadoman coming for you ruda tańczy jak szalonaW ostatnich dniach internet wzburzyła seria artykułów dotycząca podobieństwa utworu Coming for You z piosenką disco polo Ruda tańczy jak szalona. Przyczyniły się do tego przede wszystkim dwa duże serwisy muzyczne – RMF FM oraz EskaROCK, które poświęciły cały artykuł opisaniu dziwnej zależności między dwoma kawałkami pochodzącymi z kompletnie odmiennych światów.

Zacznijmy od tego, że żaden z serwisów nie używa słowa „plagiat”. Intencje obu zespołów redakcyjnych są więc neutralne. Według mnie problem tkwi więc w podejściu internautów do obu tekstów. Wielu z nich poczuło się urażonych, że ktoś porównuje legendarny wręcz The Offspring z polskim disco starem Czadomanem. Negatywne komentarze wynikają z niezrozumienia.

Ja to widzę tak. Słuchając refrenu obu kawałków (goddamn, zmusiłem się do włączenia Rudej…) nie sposób zauważyć podobnej linii melodycznej. Tylko, że… mamy XXI wiek i takie rzeczy są na porządku dziennym. Nie istnieje nieskończona ilość kombinacji zarówno jeśli chodzi o podkład muzyczny, jak i linię wokalu. Wałkujemy to co rusz, gdy znani artyści wydają nowe albumy, aby zlinczować ich na Facebooku tym jednym hasłem: „PLAGIAT!”. Tymczasem nie możemy oczekiwać, że każda piosenka znaleziona w internecie będzie jedyna, wyjątkowa w swoim rodzaju. Poza tym nawet dwa IDENTYCZNE kawałki w wykonaniu dwóch różnych zespołów to już zupełnie inna bajka za sprawą indywidualnego brzmienia, stylu gry czy właśnie barwy wokalu danej grupy.

Co do konkretnej sytuacji The Offspring vs. Czadoman prędzej uwierzę w gościnny występ One Direction na nowej płycie kalifornijczyków, niż to że panowie za wzór przy tworzeniu nowej płyty wzięli sobie polskiego showmana. Osobiście cieszę się, że takie wiadomości w ogóle ujrzały światło dzienne, bo świadczy to o jednym: Offspring wciąż żyje i ma się dobrze, a w naszym kraju redaktorzy pilnie śledzą poczynania zespołu!

Wellmir

Wellmir

Założyciel TheOffspring.pl, oficjalny dystrybutor GringoBandito.pl

Powinieneś przeczytać również...

1 komentarz

  1. Panna Holland pisze:

    Artykuł świetnie napisany. Niemniej jednak nie widzę sensu pisania na ten temat, bo w ten sposób, w pewnym sensie, promuje się tego discopolowca. Nie jestem fanką tego typu muzyki i szczerze mówiąc kompletnie nie rozumiem przekazu, jaki ze sobą niesie. Jeśli w ogóle jakiś ma. Tę wyżej wspomnianą, pożal się Boże piosenkę słyszałam kilka razy i na tym koniec. Kompletne dno, jak reszta utworów z tego gatunku. Być może z tego względu ciężko mi się wsłuchać w to muzyczne badziewie i wyłapać jakieś podobieństwo. Może jestem głucha, albo coś, ale ja tam podobieństwa żadnego nie słyszę. Zresztą nie ma co porównywać legendy amerykańskiego punk rocka z czymś, co z muzyką ma niewiele wspólnego. Porównanie kawałków Offspringa z diso polo to tak, jak porównanie utworów Metalliki z Britney Spears. Ja nie zamierzam tego komentować. Szkoda moich palców i klawiatury.

    Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *